środa, 5 stycznia 2011

Ewangelia dla dzieci.

Dzisiaj mieliśmy spotkanie z dziećmi- przyszło 5-ciu chłopców. Zapatrzeni, słuchali uważnie i włączali się do rozmowy. Mówiliśmy jaki jest Bóg, że jest wieczny tzn. nie ma początku, ani końca, nikt Go nie stworzył. Był od zawsze. I tu historyjka. Był sobie pewien mądry człowiek o imieniu Augustyn, który chciał w pełni zrozumieć Boga. Pewnego dnia poszedł nad jezioro i zobaczył tam małego chłopca, który wykopał w piasku rowek i biegał w tą i z powrotem wlewając do rowka wodę z jeziora. Augustyn zapytał- "Co robisz?" Na co chłopiec odpowiedział: "przelewam jezioro do mojego dołka". Augustyn roześmiał się i powiedział do chłopca, że to niemożliwe, by w takim małym rowku zmieściło się całe jezioro. Uświadomił sobie tym samym, że człowiek nie jest w stanie w pełni pojąć Boga. Nasze umysły mają ograniczoną pojemność tak jak ten rowek. Nie jesteśmy w stanie w pełni pojąć wielkości, wszechmocy, mądrości i miłości Boga. Dlatego nigdy nie znudzi nam się Jego poznawanie. 
Rozmawialiśmy też o tym, co robimy, gdy kogoś nie znamy, a chcemy go poznać. Odpowiedzi były różne: patrzymy na jego wygląd, pytamy go kim jest, pytamy jego mamę jakim jest człowiekiem, jeśli to sławna postać, to możemy przeczytać o niej w gazecie. Podobnie jest z Panem Bogiem i nami: możemy dowiedzieć się o Nim z Biblii, którą nam zostawił, abyśmy ją czytali i przez to mogli Go poznać. 
Mówiliśmy też o tym, że Bóg jest Duchem. To znaczy w jednym czasie może być wszędzie tam, gdzie chce- nie ogranicza Go cielesne ciało. Jednocześnie jest w Indiach, Europie a nawet w Chicago (dzieci wymieniały państwa;)). 
Mówiliśmy co to znaczy mieć społeczność z Bogiem. To znaczy byśmy zostali Jego przyjaciółmi. Co robisz z przyjacielem? Spędzasz czas, lubisz z nim rozmawiać i poznawać go, dzielisz z nim smutki i radości. Podobnie jest z Panem Bogiem i nami- On chce byśmy Go kochali i rozmawiali z Nim i spędzali z Nim czas podczas czytania Biblii i modlitwy. Jest do naszej dyspozycji w każdej chwili. Co stoi na przeszkodzie byśmy byli w społeczności z Bogiem? Nasz grzech. W jaki sposób możemy się go pozbyć? Dzieci odpowiadały: przez dobre uczynki, przez spowiedź, przez chodzenie do kościoła, przez modlitwę. Biblia mówi, że zapłatą za grzech jest śmierć. Jedynie wiara w Pana Jezusa, w to, że On umarł zamiast mnie na krzyżu i w to, że Jego krew ma moc oczyścić mnie z grzechu i szczera prośba do Boga by oczyścił moje serce z grzechu może usunąć mój grzech. 
Zadaliśmy sobie również pytanie: co to znaczy wielbić Boga? Śpiewać dla Niego, modlić się do Niego, spędzać z Nim czas, wyrażać Mu nasz szacunek, wdzięczność i podziw. Mówiliśmy o trzech bardzo ważnych słowach: proszę, przepraszam, dziękuję i że Bóg chce byśmy Mu dziękowali, byśmy prosili Go o dobre rzeczy i byśmy przepraszali Go za nasze złe uczynki i prosili o wybaczenie. 
Potem piliśmy herbatę i jedliśmy bułeczki z nutellą. Chłopcy wysmarowali sobie buzie i śmiali się. :) Radosny czas. Bóg jest cudowny, że przychodzi do nas jak do dzieci i traktuje nas jak swoje dzieci, bo nimi jesteśmy.

"Pewnego razu ludzie przynosili do Jezusa dzieci, żeby je pobłogosławił. Uczniowie zabraniali im tego. Jezus oburzył się i przykazał, aby pozwolili dzieciom przychodzić do Niego. Później powiedział: „Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie do niego.” (Ewangelia Marka 10, 13-16).

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Zmiana wymaga czasu.

Czytałam ostatnio książkę "Byłam po drugiej stronie lustra." Opowiada historię dziewczyny chorej na schizofrenię. Poniższe cytaty pochodzą z tej książki. Skłoniły mnie do refleksji.
"Ludzie są czasem w lepszej formie, a czasem w gorszej i popełniają wówczas błędy. I to jest w porządku. Tak ma prawo być. Nawet najpiękniejszy krzew różany w styczniu wygląda jak kolczasty patyk. Takie już są róże, musimy tylko pamiętać, aby nie podejmować ważnych decyzji ani nie oceniać swojej wartości akurat w tym momencie. Ta sama róża, która nadaje się jedynie do wyrzucenia na kompost zimą, następnego lata staje się upajająco pachnącym objawieniem piękna. Rzeczy się zmieniają. Nic nie kwitnie bez przerwy. Ważne jest, abyśmy pomagali sobie nawzajem w stworzeniu takiej wspólnoty, która jest dostatecznie pojemna i cierpliwa, aby nie skazywać żadnej rośliny na zagładę przed czasem jej kwitnienia."
"Można było skupiać się na statystykach: „w zasadzie to niemożliwe, abyś osiągnęła swój cel.” Albo można było skoncentrować się na nadziei: „ludzie są nieprzewidywalni, zawsze istnieje szansa, że wszystko potoczy się dobrze, jeśli będziemy mnóstwo pracować i damy sobie dość czasu.” Obie te wypowiedzi są równie „prawdziwe.” Ale wywierają zupełnie odmienny wpływ. I mają bardzo różną treść. Druga niesie wielki ładunek nadziei. Pierwsza wprost przeciwnie. Gdybym mogła wybierać, zawsze wolałabym prawdę zawierającą nadzieję. Po prostu dlatego, że jest najzdrowsza i sprawia najmniej bólu. I ponieważ nie wyklucza tego, że cuda naprawdę od czasu do czasu się zdarzają. I to już samo w sobie jest dosyć ważne."

Człowiek potrzebuje czasu by się zmienić. Bóg ma wystarczająco dużo czasu. Jest cierpliwy. Bóg nigdy Cię nie przekreśla. On ma moc odmienić Twoje życie i da Ci na to tyle czasu, ile potrzebujesz. A cuda często się zdarzają w Jego obecności.

środa, 29 grudnia 2010

Obietnice noworoczne.

 "Albowiem Ja wiem, jakie myśli mam o was - mówi Pan - myśli o pokoju, a nie o niedoli, aby zgotować wam przyszłość i natchnąć nadzieją." Jeremiasza 29,11.

Pan Bóg co roku składa nam te same obietnice. Są one stałe, niezmienne i doskonałe, tak jak On. Zostawił nam je w Swoim Słowie. Do nas należy poznawanie tych obietnic i wiara, że Bóg pozostanie im wierny i będzie je realizował w naszym życiu.

Jeśli będziemy szukać Bożych dróg, On nam je ukaże. Jeśli będziemy szukać Jego woli, Jego planów dla nas na przyszłość, Bóg w  swojej miłości pokieruje nami i będzie nam błogosławił.
Czy wierzysz w to?

Bóg ma dobry plan dla swoich dzieci, towarzyszą im Jego dobre myśli. Pragnie dla nas życia w pokoju z nadzieją na wypełnienie Jego obietnic co do naszego życia.

- Bóg mówi, że wszystko jest możliwe dla Niego:
"Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga." Łk.18, 27

- Bóg mówi, że Jezus może dać ci ukojenie i odpoczynek:
"Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie." Mt.11, 28-30

- Bóg mówi, że cię kocha:
"Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne." J.3, 16

- Bóg mówi, że Boża łaska jest wystarczająca i wypełnia słabości:
"lecz /Pan/ mi powiedział: Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali. Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa." 2 Kor.12, 9

- Bóg obiecuje, że pokieruje twoimi krokami, gdy Mu zaufasz:
"Z całego serca Bogu zaufaj, nie polegaj na swoim rozsądku, myśl o Nim na każdej drodze, a On twe ścieżki wyrówna." Prz.3, 5-6

- Bóg mówi, że możesz uczynić wszystko w Jezusie:
"Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia." Flp.4, 13 

- Bóg mówi, że współdziała ku dobremu z tymi, którzy Go kochają:
"Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra." Rzym.8, 28

- Bóg mówi, że przebacza:
"Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości." 1J.1, 9

- Bóg mówi, że zaspokoi twoje potrzeby:
"A Bóg mój według swego bogactwa zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę." Flp.4, 19

- Bóg obiecuje, że udzieli ci mądrości:
"Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma." Jak.1, 5

- Bóg mówi, że nigdy cie nie opuści:
"Sam bowiem powiedział: Nie opuszczę cię." Hebr.1, 5

- Bóg mówi, że jeśli będziesz Go szukał, znajdziesz Go:
"Będziecie mnie szukać i znajdziecie mnie, jeśli będziecie mnie szukać całym swoim sercem."  Jer.29, 13

czwartek, 23 grudnia 2010

To, co głupie i słabe.

Co czwartek na ulicy Pocztowej 8 mamy w Szczecinie spotkania dla osób uzależnionych i bezdomnych. Spotykamy się by dzielić się Ewangelią- tym, że jest nadzieja, że Jezus umarł w nasze miejsce na krzyżu, że oddając Mu swoje życie i prosząc o przebaczenie grzechów, możemy wierzyć, że oczyści nas z nich swoją świętą krwią i da nam nowe życie. Dzisiaj mieliśmy wspólny posiłek- pyszne pierogi, barszcz, sałatki, ciasta i inne smakołyki. Bóg o wszystko się zatroszczył- o to, by nie zabrakło nam jedzenia. Jak zawsze tak i dzisiaj się o to zatroszczył. Była trochę burzliwa atmosfera, czasami ciężko utrzymać porządek na spotkaniach. Ale w tym wszystkim wiem, że był z nami Bóg, że słyszy nasze modlitwy, że widzi i zna najlepiej ludzi, którzy do nas przychodzą i ma odpowiedzi na ich problemy i potrzeby. Ja nie mam odpowiedzi. Tylko Jezus. Rozmawiałam dzisiaj z Włodkiem. Przyszedł do nas o kulach jakiś czas temu. Modliliśmy się o uzdrowienie dla niego i o to by znalazł mieszkanie. Dziś przychodzi na spotkania sam, bez kul, ma mieszkanie. Opowiada innym o Jezusie. Mówi: "On wszystko dla nas poświęcił i zrobił i my musimy coś robić dla niego i dla ludzi". Opowiadał jak wstaje codziennie o 4-tej rano by odgarniać śnieg z chodnika by ludzie się nie poślizgnęli i nie zrobili sobie krzywdy. Nikt mu za to nie płaci. Myśli jak mógłby sprawić Bogu radość i odgarnia śnieg by ludziom łatwiej było chodzić po chodnikach. Był też Rysiu i Adrian, którzy oddali już swoje życie Bogu i nadal są bezdomni. Zdecydowali się założyć squot- zagospodarowali stary, niezamieszkany budynek, tak by mogli tam razem z innymi bezdomnymi mieszkać na czas zimy. Opowiadają im tam o Jezusie i chcą być przykładem dla nich, pokazują im drogę życia. W trakcie spotkań śpiewamy piosenki, Małgosia- starsza pani, która chodzi o kulach mówi, że przychodzimy tu śpiewać dla Jezusa. Patrzyłam dzisiaj na ludzi wokół mnie- alkoholicy, bezdomni, samotni, przestępcy, złodzieje i śpiewają dla Jezusa. Przypomniał mi się werset z Biblii z 1 Listu do Koryntian- "to co głupie wybrał Bóg i to, co słabe i to co w ogóle jest niczym, aby to co jest czymś unicestwić, aby żaden człowiek nie chełpił się przed obliczem Boga". To co głupie i słabe to wybrał Bóg. Tak sobie upodobał.

wtorek, 21 grudnia 2010

Modlitwa.

"Szukałam Cię,  tak jak szuka się gwiazdy porannej po nocy złej
Znalazłeś mnie, teraz życiem mym jesteś, mą drogą, mą prawdą - Tyś
Teraz życiem mym jesteś - Ty
Chwała Ci Boże, boś godzien jest chwały
Chwała Ci Boże nasz, chwała Ci Ojcze, boś Ojcem nas wszystkich. 
Tron Twój na wieki trwa
Wyrwałeś mnie  z tego świata ciemnego, z tej nocy gdzie nie ma gwiazd
Teraz już wiem, wiem co miłość, co szczęście, co światłość i nigdy już, nie chce wrócić do tamtych dni"

"Jesteśmy stworzeni do szczęścia
A źródłem szczęścia jest miłość

Nie wiemy dokąd iść- tylko Jezus
Nie wiemy jak w niej żyć- tylko Jezus
Jak miłość innym nieść- tylko Jezus
Czy przebaczenie jest

Stworzeni na nowo w Jego miłości
Zanurzmy się cali w Jego miłości
Pozbądźmy się grzechu w Jego miłości
Bądźmy jak dzieci"

Panie dziękuję Ci, że nas kochasz. 
Dziękuję Ci, że jesteś łaskawy i dobry, 
miłosierny i pełen dobroci. 
Dziękuję Ci, że dałeś nam życie. 
Dziękuję Ci za Twoją miłość Jezu. 
Dziękuję Ci, że ona nie ustaje.
Dziękuję Ci, że mogę Tobie ufać. 
Dziękuję Ci, że Ty wszystko możesz.
Dziękuję, że wszystko wiesz. 
Dziękuję, że w Tobie mamy wszystko, 
co potrzebne do życia i pobożności.
Dziękuję, że w Tobie jest nadzieja.

piątek, 17 grudnia 2010

Największa radość.

"Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia." Łk.15, 7
Większa jest radość w niebie... Czy zdarzyło Wam się kiedyś zgubić coś cennego i dopiero po długich poszukiwaniach odnaleźć? Jak się wtedy czuliście? 
Często gubię kolczyki. Kilka razy zgubiłam jeden z nich. Zdarzało się, że udawało się odnaleźć zagubiony kolczyk; zdarzało się, że pozostawał mi tylko jeden z pary, niestety. Niestety. A co za radość gdy udało mi się odnaleźć zagubiony kolczyk, szczególnie z takiej pary, którą lubiłam i która mi się bardzo podobała. Wielka radość :) Myślę, że Pan Jezus we fragmencie Łk.17, 1-7 mówi o takiej radości, która wiąże się z odzyskaniem czegoś cennego; radości, która sprawia, że chce się skakać ze szczęścia.
Bogu na nas zależy. Jesteśmy dla Niego cenni. 
Czy chcesz dać się Mu odnaleźć?
W zeszłą niedzielę doświadczyłam radości, która sprawiała, że klaskałam i uśmiechałam się ciągle ze szczęścia, prawie skakałam z radości. Kolejny grzesznik został uratowany. Tak jak ja 10 lat temu. Tą zagubioną owcą była moja mama. Brakuje mi słów by wyrazić Bogu wdzięczność za ten cud, który się dokonał- mama oddała swoje życie Jezusowi i jak za czasów apostołów okazała to przez chrzest w wodzie, w małym baseniku. Wyznała przed ludźmi, że Jezus jest jej Panem i że chce z Nim iść przez życie. 
Wchodziła po drabince do basenu jak księżniczka. I na pytanie "kto jest Twoim Panem?"- odpowiedziała- "Jezus Chrystus", a ja myślałam, że umrę z radości, choć cicho to powiedziała, nieśmiało. Po wynurzeniu z wody wszyscy klaskali i śpiewaliśmy "radość wypełnia duszę mą, radość wypełnia mnie.." To była WIELKA radość. Potem popłakałyśmy się razem z mamą w trakcie modlitwy. O ile większa radość była w tym czasie w niebie? Pewnie o niebo większa :)
Przechodzę ostatnio czas trudnych zmian w moim życiu, zmagam się z nowymi sytuacjami, ze swoimi reakcjami na nie, ze zniechęceniem, z rozczarowaniem, problemami. Ale wiem, że zwycięsko przejdę przez te trudności, bo wiem, komu zaufałam, wiem że Bóg wszystko może i dobrą pracę jaką rozpoczął w moim życiu ma moc wykonać do końca. 
Pan Jezus mówił do swoich uczniów, by nie cieszyli się z tego, że mają nadprzyrodzoną moc do wyganiania demonów, do uzdrawiania, ale powiedział "radujcie się raczej z tego, iż imiona wasze w niebie są zapisane."Łk.10, 20 Niezależnie od okoliczności chcę się cieszyć, tym że moje imię jest zapisane w niebie. Chwała Ci Boże, że mojej mamy również. Czekam wypełnienia w pełni Twojej obietnicy: "Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony ty i dom twój." Dz.16, 13
Czas chrztu mamy był też przypomnieniem moich dni pierwszych- gorącej miłości do Jezusa, chodzenia po ulicach z przyjaciółkami i śpiewania ku Jego chwale, łatwości przebaczania, wyrozumiałości i cierpliwości względem innych, której teraz często mi brakuje. Godzien jesteś Jezu, byśmy każdego dnia mimo zabiegania, natłoku spraw i problemów kochali Cię taką gorącą miłością. 

A to piosenka dla mamy:

Wysławiam Cię głęboko w sercu mym,
powierzam wszystkie moje dni.
Pragnę wielbić Cię przez całe życie,
Ty sam Jezu jesteś nim.

Święty, święty, jesteś Panie,
święty rządzisz życiem mym.

czwartek, 9 grudnia 2010

Wdzięczność.

"Za wszystko dziękujcie; taka jest bowiem wola Boża w Chrystusie Jezusie względem was."(1Tes.5, 18) Jest to jeden z wersetów, które stanowią prawdziwe wyzwanie w moim życiu. Gdy spotykają mnie trudne sytuacje, pytam Pana jak mam za to dziękować? Wtedy On przypomina mi, że wszystko co spotyka mnie w życiu służy temu, by upodobnić mnie do Jezusa i dlatego mam dziękować, mając przed oczami ten cel. Praktyka jest trudna. Tylko Boża łaska może uzdolnić nas by wprowadzać Słowo w czyn. Siostra bohaterki książki "Bezpieczna kryjówka" dziękowała Bogu za wszy. Dzięki wszom, w baraku, gdzie były przetrzymywane w trakcie wojny, mogły czytać Biblię, ponieważ okupanci nie chcieli nabawić się wszawicy.  
W Biblii Tysiąclecia ten werset brzmi: "W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was." Co też jest prawdą, że niezależnie od okoliczności, zawsze znajdzie się jakaś rzecz, za którą możemy dziękować. Choćby za to, że z łaski Boga żyjemy, że On zawsze jest z nami. W Biblii Warszawsko- Praskiej czytamy: "i za wszystko dziękujcie [Bogu], gdyż taka jest Jego wola względem was, którzy stanowicie jedno z Jezusem Chrystusem." Jedność z Chrystusem pobudza do dziękowania za wszystko. Ciekawe jest też tłumaczenie tego wersetu przez biblię Poznańską: "Dziękujcie Bogu za wszystko, bo taka jest wola Boża, przekazana nam przez Jezusa Chrystusa."
Wdzięczność jest cechą skierowaną na Boga, wzmacnia nasze oddanie Bogu. We wdzięczności uznajemy dobroć i wierność Boga za to, że troszczy się o nas zarówno fizycznie jak i duchowo. Dziękując Bogu wyrażamy uznanie, że nasze życie całkowicie zależy od Niego, że wszystko co mamy i kim jesteśmy pochodzi z Jego rąk. Jednym z największych grzechów jest niewdzięczność wobec Boga. Paweł w Rzym.1 pisze "poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności.." Kiedy ludzie nie uwielbiają Boga, On zostawia ich na pastwę niemoralności i niegodziwości. Gdy Pan Jezus uzdrowił trędowatych, tylko jeden wrócił by Mu podziękować. (Łuk. 17, 11-19) Jako ludzie mamy tendencje do tego by prosić i gdy już coś otrzymamy od Boga, często zapominamy Mu podziękować. 
W Kol. 2, 6-7 Paweł pisze: "Jak więc przyjęliście Chrystusa Jezusa, Pana, tak w Nim chodźcie,  wkorzenieni weń i zbudowani na nim, i utwierdzeni w wierze, jak was nauczono, składając nieustannie dziękczynienie." Nieustannie mamy składać dziękczynienie. Jest ono wynikiem społeczności i trwania w Jezusie, pokazuje na ile doświadczamy jedności z Nim w naszym życiu. 
"Psalm dziękczynny. Wykrzykuj Panu, cała ziemio! Służcie Panu z radością, Przychodźcie przed oblicze jego z weselem! Wiedzcie, że Pan jest Bogiem! On nas uczynił i do niego należymy, Myśmy ludem jego i trzodą pastwiska jego. Wejdźcie w bramy jego z dziękczynieniem, W przedsionki jego z pieśnią chwały! Wysławiajcie go, błogosławcie imieniu jego! Albowiem dobry jest Pan; Na wieki trwa łaska jego, A wierność jego z pokolenia w pokolenie." Ps. 100 
Ten Psalm przepełnia mnie radością. Wdzięczność przynosi radość.