sobota, 10 września 2011

Pycha Edomu

Księga Abdiasza to jedna z najkrótszych ksiąg Biblii. Jednak została umieszczona w Piśmie Świętym nie bez powodu. Zawiera w sobie proroctwo dotyczące upadku Edomu, które już się wypełniło. Bóg nienawidzi pychy. "Bojaźń Boża żąda, by zła nienawidzić. Nie znoszę więc pychy i wszelkiej wyniosłości, złego postępowania i obłudnej mowy." Prz.8, 13 

Edom zajmował górzysty teren na pd-wsch od Morza Martwego. Z górskich warowni Edomici dokonywali napadów na Izrael. Jako potomkowie Ezawa byli spokrewnieni z Izraelem, ale zawsze łączyła ich wrogość. Ostatnią zbrodnią jakiej dopuścili się Edomici był najazd na Judę, kiedy Jerozolima była oblegana przez Babilończyków w 587 r p.n.e. 
"Zaiste, w owym dniu - mówi Pan - wytępię mędrców z Edomu i roztropnych z góry Ezawa; nie ma u niego roztropności. Wtedy będą przerażeni twoi bohaterowie, Temanie (Teman to ważne miasto w Edomie), wszyscy mężczyźni będą wytępieni z gór Ezawa mieczem.  Z powodu zbrodni na twoim bracie Jakubie, okryje cię hańba i będziesz wytępiony na zawsze. Wówczas gdy stałeś na uboczu, kiedy to wrogowie brali do niewoli jego wojsko, a cudzoziemcy wkraczali do jego bram i rzucali losy o Jeruzalem, także ty byłeś jednym z nich.  Nie paś oczu widokiem swojego brata w dniu jego nieszczęścia! Nie ciesz się z powodu synów Judy w dniu ich zagłady i nie mów zuchwale w dniu niedoli!" Abd.1, 8-12

Bóg poprzez Abdiasza potępia pychę Edomu. "Pycha twojego serca zwiodła cię, który mieszkasz w rozpadlinach skalnych, swoją siedzibę umieściłeś wysoko, myśląc w swoim sercu: Kto mnie sprowadzi na ziemię? Choćbyś wzbił się wysoko jak orzeł, choćbyś założył swoje gniazdo wśród gwiazd, sprowadzę cię stamtąd - mówi Pan." Abd.1,3-4  
"Gdyż bliski jest dzień Pana na wszystkie narody. Jak postępowałeś, tak postąpią z tobą. Odpłata za twoje postępki spadnie na twoją głowę." Abd.1, 15 
W V w. przed Chrystusem Edom zajęli Arabowie, a w III w . jego terytorium opanowali arabscy Nabatejczycy (którzy zbudowali miasto Petra w obecnej Jordanii). Niektórzy Edomici osiedlili się w pd Judzie. Co ciekawe Herod Wielki, Władca Żydów  w momencie narodzenia Pana Jezusa był ich potomkiem. Po 70 roku n.e. Edomici zupełnie zniknęli z historii. I wypełniło się Słowo Boże: "A dom Jakuba stanie się ogniem, dom Józefa płomieniem, dom zaś Ezawa słomą; podpalą go i strawią; i z domu Ezawa nikt nie ocaleje - bo tak rzekł Pan." Abd.1,18

Dalsza część proroctwa Abdiasza mówi o wywyższeniu Izraela, o powrocie do jego ziem: "I posiądą Negeb, kraj górzysty Ezawa, i Szefelę, kraj Filistyńczyków. Posiądą też kraj Efraima i kraj Samarii, a Beniamin zajmie Gilead. Pierwsi wygnańcy, z synów Izraela, ci w Chelach, posiądą kraj Kananejczyków aż do Sarepty, a wygnańcy z Jeruzalemu, którzy są w Sefaradzie, posiądą miasta Negebu. Potem ocaleni na górze Syjon wyruszą, aby sądzić górzysty kraj Ezawa; lecz panowanie będzie należało do Pana." Abd.1, 19-21

Pan Jezus mówił o sobie, że jest cichy i pokornego serca. W Liście do Jakuba 4, 6-10 czytamy: "Owszem, większą jeszcze okazuje łaskę, gdyż mówi: Bóg się pysznym przeciwstawia, a pokornym łaskę daje. Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was. Zbliżcie się do Boga, a zbliży się do was. Obmyjcie ręce, grzesznicy, i oczyśćcie serca, ludzie o rozdwojonej duszy. Biadajcie i smućcie się, i płaczcie; śmiech wasz niech się w żałość obróci, a radość w przygnębienie. Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was." 

Pyszny nie ostoi się przed obliczem Boga. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku Edomitów. Gdy myślisz, że bez Boga jesteś kimś, że najlepiej wiesz co jest dla ciebie dobre; gdy rezygnujesz z Bożych dróg, by wybierać swoje- grzeszne, strzeż się. Bóg pysznym się sprzeciwia. Pokornym okazuje łaskę. Kto jest Panem twojego życia? Czyją wolę realizujesz na co dzień? Czy oddajesz Bogu należne Mu miejsce w twoim sercu?

wtorek, 6 września 2011

Uzdrowienie

Biblia zawiera wskazówki dla zranionych. Bóg chce uzdrawiać nasze serca.
Jeśli ktoś cierpi- niech się modli.
Jeśli choruje, niech zwoła starszych zboru i niech namaszczą go oliwą w imieniu Pańskim.
Modlitwa, która płynie z wiary uzdrowi chorego i Pan pomoże mu. Jeśli zgrzeszył, Bóg mu wybaczy. (Jak.5,13-20)
Gdy wyznajemy nasze grzechy, Bóg jest wierny i sprawiedliwy i odpuści nam. Nie tylko odpuści nasze grzechy, ale też oczyści nas od wszelkiej nieprawości. (1J.1,7)
Przebaczenie tym, którzy nas skrzywdzili jest narzędziem do uzdrowienia ludzkiego serca. Gdy przebaczamy, uwalniamy nie tylko tą osobę, która uczyniła nam coś złego, ale również samych siebie od złości, bólu, niezadowolenia, rozgoryczenia, żalu. Bóg odpuści nam nasze grzechy, gdy odpuścimy tym, którzy wobec nas zawinili. Bóg chce by nasze serca wypełniała miłość, dobroć, szczerość względem drugiego człowieka, nie zawiść, pragnienie zemsty, złorzeczenie, zapalczywość, gniew czy cierpienie. Dlatego chce byśmy wybaczali innym i nie przebaczy nam, dopóki nie przebaczymy naszym winowajcom, bo nas kocha, bo che naszej wolności i uzdrowienia. Tak jak Bóg ulitował się nad nami, posyłając swojego Syna za nasze grzechy, podobnie i my mamy przebaczać ludziom, którzy nas skrzywdzili. (Mat.6,14-15; 18, 21-35)
Uzdrowienie, którego potrzebujemy, rozpoczyna się często od przebaczenia. Przebaczając i przyjmując przebaczenie niesiemy uzdrowienie tym, którzy nas skrzywdzili i sobie samym. Gdy wyznajemy nasze grzechy i wierzymy, że Bóg je przebaczył, robimy poważny krok na drodze uzdrowienia. Kolejnym jest przebaczenie samemu sobie. W końcu przychodzimy do miejsca, gdzie możemy przebaczyć ból, który zadała nam dana osoba. Czy naśladujesz Boga w przebaczaniu i okazywaniu miłosierdzia? Czy potrzebujesz uzdrowienia?

niedziela, 4 września 2011

...

"Porażka nie oznacza, że przegrałem,
... tylko jeszcze nie odniosłem sukcesu.
Porażka nie oznacza, że nic nie zyskałem,
... tylko czegoś się nauczyłem.
Porażka nie oznacza, że jestem głupcem,
... tylko że mam dość wiary by próbować.

Porażka nie oznacza, że mam się wstydzić,
... tylko że ośmieliłem się próbować.
Porażka nie oznacza, że mam rezygnować,
... tylko że muszę postępować w inny sposób.
Porażka nie oznacza, że jestem gorszy,
... tylko że nie jestem doskonały.
Porażka nie oznacza, że straciłem czas,
... tylko że mogę zacząć od nowa.


Porażka nie oznacza, że powinienem się poddać,
... tylko że muszę się bardziej starać.
Porażka nie oznacza, że nigdy się nie uda,
... tylko że muszę mieć więcej cierpliwości.

Porażka nie oznacza, że Bóg mnie opuścił,
... tylko że ma lepszy pomysł, inny plan."

środa, 10 sierpnia 2011

Czynienie dobra.

"Tym, którzy przez trwanie w dobrym uczynku dążą do chwały i czci, i nieśmiertelności, da żywot wieczny." Rzym.2, 7
Czy czynienie dobra sprawia ci radość?
Z jakich motywów czynisz dobro?
Czy z pragnienia okazania miłości Bogu i ludziom?

"Tych zaś, którzy o uznanie dla siebie zabiegają i sprzeciwiają się prawdzie, a hołdują nieprawości, spotka gniew i pomsta." Rzym.2, 8
Gdy zabiegasz o uznanie dla siebie i żyjesz w nieprawości, czeka cię gniew i pomsta.

"Piotr zaś otworzył usta i rzekł: Teraz pojmuję naprawdę, że Bóg nie ma względu na osobę, lecz w każdym narodzie miły mu jest ten, kto się go boi i sprawiedliwie postępuje." Dz.10, 35
Bogu miły jest ten, kto Go czci i sprawiedliwie postępuje. 

"Wiemy, że Bóg grzeszników nie wysłuchuje, ale tego, kto jest bogobojny i pełni wolę jego, wysłuchuje." J.9, 31
Bóg nie wysłuchuje grzeszników.
Bóg wysłuchuje tego, kto jest bogobojny i pełni Jego wolę.

"A pewien mąż w Cezarei, imieniem Korneliusz, setnik kohorty, zwanej italską,  pobożny i bogobojny wraz z całym domem swoim, dający hojne jałmużny ludowi i nieustannie modlący się do Boga, ujrzał wyraźnie w widzeniu za dnia około dziewiątej godziny anioła Bożego, który przystąpił do niego i rzekł mu: Korneliuszu! Ten zaś, strachem zdjęty, utkwił w nim wzrok i rzekł: Co jest, Panie? I rzekł mu: Modlitwy twoje i jałmużny twoje jako ofiara dotarły przed oblicze Boże."  Dz.10,1-4

Korneliusz był pobożny, bogobojny, dawał hojnie jałmużnę, nieustannie modlił się do Boga. Jego modlitwy i jałmużny dotarły jako ofiara przed oblicze Boga i Bóg się mu objawił. Niech życie Korneliusza będzie dla nas przykładem w czynieniu dobra.

piątek, 5 sierpnia 2011

Refleksja nad prawdą

"Bóg chce mieć na ziemi lud, który jedynie Biblię uznaje za podstawę wszelkich nauk i reform. Ani opinie uczonych, ani twierdzenia nauki, ani artykuły wiary lub uchwały soborów, których jest tak wiele jak wiele jest kościołów i które przeczą sobie wzajemnie, ani też głos większości- wszystko to razem wzięte nie może być argumentem za lub przeciw jakiejkolwiek zasadzie wiary. Zanim przyjmiemy jakieś poselstwo, naukę, powinniśmy żądać najpierw wyraźnego dowodu "tak mówi Pan". Szatan usiłuje zwrócić uwagę ludzi na człowieka zamiast na Boga. Skłania wierzących, by uważali biskupów, duchownych i profesorów modnych kierunków w teologii za swych przewodników, zamiast badać Biblię i z niej dowiadywać się o Bożych upodobaniach. Następnie opanowawszy umysły tych przywódców może wpłynąć na ludzi wg własnego upodobania. Gdy Chrystus przyszedł, by głosić słowa żywota, prosty lud chętnie Go słuchał; nawet wielu kapłanów i starszych uwierzyło Chrystusowi. Jednak przywódcy religijni i państwowi zdecydowanie odrzucili i potępili nauki Jezusa." 
Przytoczony wyżej fragment skłonił mnie dzisiaj do refleksji.

Apostoł Paweł w 2 Liście do Tymoteusza 3, 15-17 napisał: "ponieważ od dzieciństwa znasz Pisma święte, które cie mogą obdarzyć mądrością ku zbawieniu przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany."
Tymoteusz znał Boże Słowo. Paweł utwierdzał go, by w tym trwał. 
Mądrość płynąca z Biblii prowadzi ku zbawieniu przez wiarę w Jezusa. 
Biblia jest natchniona przez Boga. 
Biblia jest wystarczająca dla zbawienia każdego człowieka. 
Bóg przemawia przez Swoje Słowo, do wszystkich, którzy szczerze Go szukają i chcą Go poznać.
Słowo Boże jest prawdą. (J.17, 17)
Czy czytasz Biblię? Co jest fundamentem Twojej wiary- nauki ludzkie, czy Boże Słowo?

Bóg dał nam swoje Słowo byśmy o nim rozmyślali, wprowadzali je w czyn, by ono zmieniało nasze życie.
Ap. Paweł wymienia korzyści  jakie płyną z czytania Pisma Świętego:
- pouczenie
- pokazanie błędów
- poprawa
- wychowanie w sprawiedliwości. 
Boże Słowo jest narzędziem do uświęcania naszego życia- myśli, uczuć, uczynków. Potrzebujemy Ducha Świętego by je rozumieć i wprowadzać w czyn. Mamy obietnicę w Ewangelii Łukasz 11, 13 "Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą.
Zanim usiądziesz dzisiaj by czytać swoją Biblię, poproś Boga w modlitwie by dał ci swojego Świętego Ducha, by pomógł ci zrozumieć Jego Słowo i przyjąć je do serca, tak by przemieniało twoje życie.

środa, 3 sierpnia 2011

W poszukiwaniu nadziei

Myśli z Izajasza 40:
Ludzie są trawą.
Słowo Pana trwa na wieki.
Bóg jest wszechmocny, włada.
Nikt nie poucza Boga.
On ma rozum.
On zna właściwą drogę.
On wszystko wie.
Wszystkie narody są jak kropla w wiadrze w oczach Boga.
Bóg nie jest podobny do bałwanów.
Bóg jest stwórcą świata.
Bóg jest święty.
Bogiem wiecznym jest Pan.
On się nie męczy.
Niezgłębiona jest Jego mądrość.
Zmęczonemu daje siłę.
Bezsilnemu udziela obficie mocy.
Ci, którzy ufają Panu, nabierają nowych sił.
Wzbijają się w górę jak orły.
Biegną, a nie mdleją.
Idą, a nie ustają.

Życie w stanie ciągłego przeciążenia może być niebezpieczne, ponieważ może wywoływać uczucie pustki, wyczerpania, przemęczenia i wyjałowienia, niszczy relacje z ludźmi, zabiera siły psychiczne i fizyczne, może prowadzić do depresji i uzależnień, zabija radość z życia.
Nadzieja jest niezbędna dla wszystkich obciążonych, sfrustrowanych, pełnych napięcia i presji ludzi. Czym jest nadzieja? Najprościej mówiąc: jest to ufne oczekiwanie czegoś dobrego. Nadzieja wypływa z naszego poznania Boga i pewności, że On jest gotowy do spotkania z nami niezależnie od okoliczności w jakich się znajdujemy.
Świadomość Bożej miłości rodzi poczucie, że Bóg ma dobry plan dla naszego życia i że potrafi obrócić najbardziej beznadziejną sytuację ku dobremu.
W 2Kor.1,3-11 Paweł opisuje trudne próby przez jakie przechodził i związane z nimi uczucia. Obawiał się o swoje życie, był obciążony ponad siły, doświadczył wielu bolesnych przeżyć. Odczuwał cierpienie, obciążenie, bezsilność, zwątpienie i jednocześnie ufał Bogu. Źródłem nadziei Pawła był sam Bóg.
"Doprawdy byliśmy już całkowicie pewni tego, że śmierć nasza jest postanowiona, abyśmy nie na sobie samych polegali, ale na Bogu, który wzbudza umarłych, który z tak wielkiego niebezpieczeństwa śmierci nas wyrwał i wyrwie; w Nim też nadzieję pokładamy,  że i nadal wyrywać będzie." 2Kor.1, 9-10
Nadzieja pozwala odnajdywać sens w sytuacjach, w których trudno go dostrzec. Nadzieja pomaga powstawać po kolejnym upadku. Nadzieja przynosi radość, że to, co nadchodzi będzie dobre dla nas. Nadzieja daje siłę, by wierzyć, że zmiana jest możliwa, by oczekiwać na dobre rzeczy, mimo że długo nie nadchodzą. Nadzieja pomaga walczyć z trudnościami i słabościami. Nadzieja wzmacnia w wierze i miłości do Boga. Nadzieja daje pewność, że Bóg czuwa nad naszym życiem i troszczy się o nas.
Naszą nadzieję wzmacnia wiara w Boże obietnice, miłość do Boga i zaufanie do Niego, czytanie Słowa i modlitwa.
W czym pokładasz swoją nadzieję?
"A Bóg nadziei niechaj was napełni wszelką radością, abyście obfitowali w nadzieję, przez Ducha Świętego." Rzym.15,13

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Bóg chce więzi, nie uwięzi.

"Bo wy do wolności zostaliście powołani bracia" Gal.5, 13 "Umiłowani, miłujmy się nawzajem." 1J.4, 7 Zostaliśmy powołani do życia w wolności i miłości. Co to oznacza w praktyce? Jeśli kogoś kochasz- chcesz być blisko tej osoby, lubisz spędzać z nią czas, dążysz do tego, by ją lepiej poznać, lubisz sprawiać jej przyjemność, masz dla niej czas, otwierasz przed nią swoje serce bez strachu, że zostaniesz osądzony, czy odrzucony. Z drugiej strony dajesz jej wolność do podejmowania własnych decyzji, zachowania odrębności, rozwijania swoich talentów i zainteresowań. 
Bóg stwarzając człowieka, nie chciał by działał jak maszyna. Stworzył człowieka do relacji z sobą, z innymi ludźmi i z przyrodą- relacji, które ubogacałyby jego życie i wnętrze, dawały radość, spokój i zadowolenie.
Z kolei szatan chce wsadzić ludzi do klatki dla szczurów- masz robić to, co ci karze, bo inaczej pożałujesz, nie liczysz się ty, tylko efekty twojej pracy, im bardziej ulegasz jego "ofertom wolności"- alkoholowi, narkotykom, rozwiązłości, tym trudniej ci żyć, obiecuje ci życie pełne sukcesu i rozkoszy, a w rzeczywistości ulegając mu otrzymujesz rozczarowanie, zniszczenie, cierpienie. Życie na uwięzi. Życie w śmierci. 
Miłość wiąże się z ryzykiem. Nie masz gwarancji, że ktoś kogo kochasz, pokocha też ciebie. 
Zniewalanie drugiej osoby daje poczucie władzy, jednak nigdy nie daje miłości.
"Bóg zaś daje dowody swej miłości ku nam, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł" Rzym.5, 8
Bóg kocha ciebie i chce byś miał z Nim relację- poznawał Go, spędzał z Nim czas, otwierał przed nim swoje serce, powierzał marzenia i pragnienia. Bóg chce byś był wolny od oskarżeń, grzechu, śmierci. Chce byś Mu zaufał i uwierzył, że Jezus wziął na siebie potępienie, które miało spaść na ciebie, i że dzięki Jego śmierci możesz stać się nowym człowiekiem. "Chrystus wyzwolił ans, abyśmy w tej wolności żyli." Gal.5, 1 Jezus dał nam wolność byśmy umieli kochać Boga, kochać innych ludzi i żyć w pokoju i radości mimo przeciwności.
Szatan jest ojcem kłamstwa. Oszukuje cię, że znajdziesz ukojenie, szczęście i radość tam, gdzie ich nie ma- w rozwiązłości, życiu bez Boga, egoizmie. Zniewala człowieka i przynosi śmierć.
Bóg chce więzi, nie uwięzi. Bóg chce byś Go kochał, nie żył w potępieniu i samotności.